W poniedziałek wieczorem w warsztacie w bloku w Nacka w Sztokholmie wybuchł pożar. 40 strażaków pracowało nad ugaszeniem ognia, a cztery osoby zostały zabrane do szpitala. Policja bada to zdarzenie jako podpalenie.
O 21:29 służby ratunkowe otrzymały alarm o pożarze w Henriksdalsringen w Nacka. Pożar wybuchł w warsztacie w budynku mieszkalnym.
„Pali się otwartym płomieniem i jest silny dym”, powiedział początkowo oficer prowadzący służb ratowniczych, Andreas Blomquist.
W nocy poinformowano, że trzy osoby zostały zabrane do szpitala z obrażeniami od dymu. Mówi się, że jedna z osób jest poważnie ranna.
Policja miała kilka jednostek na miejscu w nocy i napisała we wtorek rano, że incydent będzie badany jako podpalenie. Obecnie nie ma podejrzanego.
Przy pożarze pracowało 40 strażaków, pożar został ugaszony o godzinie trzeciej w nocy.